25.04.2010 (g. 17) Włókniarz Częstochowa - POLONIA Bydgoszcz

Moderatorzy: Huzar, Arturro, Wulfik, Mama

Awatar użytkownika
Przem@s
należy do PBNF
Posty: 5640
Rejestracja: 2005-07-13, 12:04
Lokalizacja: z pikniku
Kontaktowanie:

Postautor: Przem@s » 2010-04-24, 13:51

Faktycznie bedzie, bo trzeba go doliczyc. 1113 i oby ostatni z tej serii :wink:
KRZYSZTOF BUCZKOWSKI !!
NAJLEPSZYM ŻUŻLOWCEM POLSKI !!

Awatar użytkownika
OKI
egzamin na licencję
Posty: 579
Rejestracja: 2005-05-15, 18:45
Lokalizacja: Nibylandia

Postautor: OKI » 2010-04-24, 13:57

pechowa końcówka... :wink:
3.0 V6 i`m lovin`it! :)

Awatar użytkownika
Kabat
Administrator
Posty: 4536
Rejestracja: 2005-05-12, 06:30
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontaktowanie:

Postautor: Kabat » 2010-04-24, 14:04

Przem@s pisze:Faktycznie bedzie, bo trzeba go doliczyc. 1113 i oby ostatni z tej serii :wink:

Czy trzeba doliczyć to zależy, czy dzień 08.04.2007 doliczyłeś czy nie... :roll: Bo formalnie 1 dniem "bez wyjazdowego zwycięstwa w ekstralidze" był 09.04.2007. :twisted:

[edit] policzyłem - macie rację 1113 dzień... czyli będziemy mieli na koncie serię 1112 dni :twisted: :roll:

Awatar użytkownika
Przem@s
należy do PBNF
Posty: 5640
Rejestracja: 2005-07-13, 12:04
Lokalizacja: z pikniku
Kontaktowanie:

Postautor: Przem@s » 2010-04-24, 14:12

8 kwietnia nie liczylem, bo wtedy wygralismy :P. Pierwszy dzien bez zwyciestwa, to wlasnie policzylem poniedzialek 9.04.2007.

Jutro rano zaczyna sie dla nas 1113-sty dzien, chociaz moze faktycznie jak napisal Kabat, nie bedzie sie on liczyl bo bez zwyciestwa powinien trwac tylko 18 godzin z minutami (czyli nie pelny dzien) :twisted:

Biały_Wojownik
miniżużlowiec
Posty: 132
Rejestracja: 2007-09-05, 11:54

Postautor: Biały_Wojownik » 2010-04-25, 10:33

Włókniarz Częstochowa - Polonia Bydgoszcz Cegła typuję wynik: 46:44. :D

Jest to nowa drużyna, ale każdy pojedynek na własnym obiekcie - szczególnie z Polonią, która nie jest pretendentem do medalu - częstochowianie będą chcieli wygrać.

co ten Cegła może wiedziec jak Polonia jeszcze nie pojechała meczu :D

Licze na minimalne zwyciestwo :) chodz patrzac na postawe AJ wczoraj o punkty moze byc ciezko :roll:
Obrazek

Beny
szkółka żużlowa
Posty: 423
Rejestracja: 2008-10-29, 14:05
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: Beny » 2010-04-25, 12:32

Biały_Wojownik pisze:co ten Cegła może wiedziec jak Polonia jeszcze nie pojechała meczu :D


Częstochowa też nie i już jest kandydatem do spadku? :P
A Cegielskiemu pewnie chodziło o przedsezonowe zapowiedzi, gdzie Polonię mało ludzi typowało na podium. Bo że jeszcze nie pojechaliśmy żadnego meczu to wie na pewno :)

jacek2
turysta rowerowy
Posty: 48
Rejestracja: 2007-05-18, 21:59
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: jacek2 » 2010-04-25, 18:49

No i pojechali..........ale bonus nasz
Pewno ostatnia wygrana Czewy w tym roku, bo juz nie dopuszczą do takich numerów z torem, to poczatek sezonu, ale jakoś marnie to wszystko wygląda

Awatar użytkownika
Juras
należy do PBNF
Posty: 881
Rejestracja: 2006-07-24, 21:15
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Juras » 2010-04-25, 19:02

Ja tam jestem zadowolony (oczywiście nie z wyniku i stylu częstochowskiej wygranej): Walasek w gazie, kostek w gazie, Andreas i Emil jakoś trzymają poziom, Antonio na wyjazdach standardzik, Szymon waleczny - czego jeszcze chcieć. W Debrach mamy duże szanse pokonać Krzyżaków!

kewałs
szkółka żużlowa
Posty: 362
Rejestracja: 2006-11-13, 12:52

Postautor: kewałs » 2010-04-25, 19:27

Emil i Jonsson trzymają poziom.....dokłądnie--zeszłoroczny , BEZNADZIEJNY poziom nalezy dodać!!!! Czy to o tego Emila biła sie niby prawie cała Polska???? Jak można jechać we 2 przeciw Davidssonowi i wjechać w taśme???? Czas najwyższy by te nasze pseudo gwiazdki obudziły sie i zaczeły wykonywać swoje obowiązki tak jak należy!!!!!!!!!

ps wiem że zaraz mnie zjedziecie.....Przed meczem pomyślałem , że oby Davidsson nie był naszym katem.....
wróciłem

Awatar użytkownika
kitas
junior - ligowiec
Posty: 1341
Rejestracja: 2008-03-25, 13:18

Postautor: kitas » 2010-04-25, 19:40

Pokuszę się o wtrącenie swoich 3 groszy na temat dzisiejszego meczu. Mecz jakże podobny do tych meczy sprzed kilku lat. Prowadzenie 6 oczkami by finalnie przegrać. Mówiąc wprost po frajersku i na własne życzenie!

Oj ciężko będzie w sezonie ciężko. Oby ten mecz był wypadkiem przy pracy. Bo siła naszej drużyny na torze przyczepnym jest jak widać niewielka...

Sam nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy. Jestem zdołowany tym co się działo w Częstochowie.

Juras jak można być zadowolonym z postawy kapitana, zawodnika cyklu GP, który robi 9 pkt i w decydującym starciu zawala mecz? Dotykając taśmy w tak ważnym momencie poddał wyścig bez walki...


Antonio standardzik? Cóż to za słowa? Ten zawodnik ma być filarem drużyny wsparciem dla AJ, Walasa i Emila ! 2 pkt zdobyte w marnym stylu.

Emil ehhh niby chory, zawsze może zwalić winę na przeziębienie. Na GP nie przeszkadzało, w meczu już pewnie było paskudnie itp.
Dość wymówek! Zacznij chłopie poważnie traktować ligę! Na miano lidera trzeba sobie zasłużyć. 7 pkt jak dla 3 zawodnika globu to porażka. Wpakowanie własnego zawodnika w płot też rewelacja. Nie ma co, byle 1 pkt więcej. Grunt, że $$$ się pojawi na koncie.


Denis jakoś mu debiut nie wyszedł. Chociaż od początku nikt nie spodziewał się po nim jakiś sporych wyników. Myślę, że spokojnie powinien te 2-3 oczka więcej wykręcić.

Szymon przyznam szczerze, że coś nam siadł z początku sezonu. Oby to chwilowa niemoc.


Kostek zrobił to co do niego należało i może nawet więcej niż się spodziewałem.

Walasek :) Właśnie po to był kontraktowany. Oby nie został sam w 2 cyfrowych wynikach. Miejmy nadzieję, że reszta się poprawi.



Ten wynik powinien być wstrząsem dla tej drużyny i kubłem dla nas kibiców. Początek sezonu mało szczęśliwy... Powtarzają się stare błędy i zapewne te same tłumaczenia. Dość gadania więcej roboty panowie!!

Przed nami Derby. W takiej formie nie mamy co na nich szukać.

Beny
szkółka żużlowa
Posty: 423
Rejestracja: 2008-10-29, 14:05
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: Beny » 2010-04-25, 19:52

"Karlsson upada, po chwili Szwed wstaje, aby znowu upaść."

Myślę że ten wpis mógł wielu osobom rzucić się w oczy. Jak to było szczegółowo, dowiemy się od tych co byli, ale...

Nie widzę powodów by zwalać wszystko na Karlssona, bo on nie jechał w każdym biegu i nie kładł się za każdym razem. Mecz przegraliśmy tylko i wyłącznie my na własne życzenie.
Taktyczne upadki w drużynowym żużlu nie są niczym nowym. Tak samo jak przepuszczanie rywali w turniejach indywidualnych. Karlsson zobaczył że jest okazja na dobry wynik więc zrobił to w taki sposób, ale tą okazję podarowała im Polonia.

Niemal tradycją się staje że przynajmniej dwóch zawodników nie jedzie (Giza, Lindback). Tego drugiego obok Jonssona niestety uważam za główne powody do porażki. Jonsson wiadomo za co (wiem, zdarza się) a Lindbaeck jak miał pojechać słabo to mógł zrobić chociaż 2 punkty więcej. Oczywiście wierze że to wypadek przy pracy i że Antonio będzie jednym z liderów, ale jego punktów dziś najbardziej zabrakło. A w końcu niemal wszyscy (w tym ja) typowali go na pewniaka, że zrobi z 10pkt. No i że mecz miał się zakończyć w miarę spokojnym zwycięstwem i gdyby Toninho pojechał na swoim poziome, to rzeczywiście by tak było.

Giza to już od sparingów było wiadomo że będzie taki, jaki będzie.

Emil trochę dziś pecha miał, ale ogólnie myślę że nie trzeba mieć do niego zastrzeżeń.

Woźniak, oczekiwań wielkich nie było więc...

Walasek i Kościecha to właściwie jedyne duże plusy w tym meczu.

Porażka jest na tyle bolesna że straciliśmy, teoretycznie, jedyną szansę na wyjazdowe zwycięstwo. Biorąc pod uwagę gdybyśmy dziś wygrali, potem zwycięstwo u siebie i bonus, na jednej drużynie byśmy zyskali aż 5 punktów do tabelii :( Nie ma co mówić że to Davidsson był naszym katem, bo to my wykonaliśmy na sobie wyrok.

Przed nami derby, gdzie istnieje duże prawdopodobieństwo że - albo wygramy, albo po 2 kolejkach będzie zero na koncie :?

Biały_Wojownik
miniżużlowiec
Posty: 132
Rejestracja: 2007-09-05, 11:54

Postautor: Biały_Wojownik » 2010-04-25, 20:51

Oby to był wypadek przy pracy. Bo przy takim poziomie jazdy liderów nie wróze na sportowej dobrej frekwencji.

Walasek i Kościecha pokazali ze warto było w nich zainwestowac :)

Obserwujac Gize od sparingów zaczynam żałować ze pozbylismy sie Buczka :roll:

Antonio n/c

Jednak wyjazdowych porazek cd. :|
Obrazek

DiesVindu
szkółka żużlowa
Posty: 255
Rejestracja: 2005-08-06, 22:32

Postautor: DiesVindu » 2010-04-25, 21:39

Biały_Wojownik pisze:Obserwujac Gize od sparingów zaczynam żałować ze pozbylismy sie Buczka :roll:



Buczek SAM odszedł, on CHCIAŁ odejść.

Awatar użytkownika
Juras
należy do PBNF
Posty: 881
Rejestracja: 2006-07-24, 21:15
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Juras » 2010-04-25, 21:39

Wcześniej ostrożnie mieliśmy nadzieję na zwycięstwo, a jak przegraliśmy punkcikiem to od razu wielka tragedia...
Ogarnijcie się! JA też jestem wkurzony, ale bardziej przebiegiem i dramaturgia meczu oraz akcyjką PiKeja. Ale jak na chłodno przeanalizować mecz to z 3 zawodników możemy być bardzo zadowoleni, z 2 umiarkowanie, a 2 do poprawki, przy czym o Lindbaecku napisałem po prostu prawdę - przecież to u niego jest standardzik. Poza Toruniem wyjazdy zawalał regularnie, mnie to nie zdziwiło. u siebie zrobi dwucyfrówkę.
jak można pisać, że Szymon nam wysiadł, jak miał 2 starty i to w odstępie 12 biegów? Przecież walczył na dystansie, an obcym grzęzawisku i dopędził prawie jeżdżącego tam codziennie juniora.
Kostek - jak na niego to super, Walasek super, Andreas gdyby dojechał tak jak wyszedł w 15 biegu miałby 12 pkt - to słabo? Taśmy zdarzają sie każdemu, nie można patrzeć przez ten pryzmat... Zawalił nam mecz? - Moze i tak, bo nie wytrzymał nerwowo, ale przecież jego występ na torze nie był najgorszy. Emil wykluczenie i defekt - tu mozemy mieć pretensje, ze w swoim stylu nie rozróżnia swojego od rywala - to też standardzik u niego.
Giza - po jednym meczu nie można osądzać i wywierać presji - na pewno bardzo chciał.
Podsumowują: Też jestem wkurzony, ale tragedii nie ma, jest dobrze. teraz do Bydzi pokonać Krzyżacką nawałę!!!

P.S. Poczekajmy na przyjazd ekipy! Ciekaw jestem relacji i jakieś rzeczowej oceny, bo emocje chyba zdarzą już opaść, a przygnębienie na pewno było spore.

Bazz
miniżużlowiec
Posty: 101
Rejestracja: 2008-02-27, 22:42
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Bazz » 2010-04-25, 21:53

Hmm, chyba jestem pierwsza osoba ktora wrocila z Czestochowy, ale tak naprawde nie wiem jak ten mecz skomentowac...

Karlsson zrobil co zrobil ale Giza zrobil dokladnie to samo w swoim bodajze drugim starcie. Gdybysmy to my byli na miejscu kibicow Wlokniarza to bysmy tak samo glosno krzyczeli "LEZ!" jak oni.

Szymek badzo fajnie jechal, wolalbym jego ogladac w tym meczu zamiast Gizatulina, ktory byl zalosnie wolny. Tak samo zreszta Linback poza jednym biegiem w ktorym objechal chyba Drabika.

Zawalil na pewno Emil, ktorego 2 ostatnie biegi byly fatalne. W ostatnim starcie sie po prostu poddal i zjechal z toru.

Walasek rewelacja, dawno takiej rakiety nie widzialem.

Tor, o czym juz wielokrotnie mowiono, byl totalnie zaorany i zarowno my jak i miejscowi mieli z nim problemy. Wlokniarz niezle zakombinowal ale oplacilo im sie.

Prawda jest niestety taka ze stracilismy szanse na latwe 2 punkty i juz w tej chwili mamy strate do innych zespolow bo nkt inny juz sobie na wpadke w Czewie nie pozwoli (moze Tarnow?).

Ze spraw kibicowskich: ciekawostka byla grupa kilkunastu rosyjskich kibicow (chyba Turbiny Balakowo) ktorzy przyjechali na mecz dopingowac swoich ziomkow. Ochrona ich nie wpuscila do sektora z nami wiec mieli swoj oddzielny. Pierwszy mecz na jakim bylem gdzie byly dwa oddzielne sektory gosci.
Od nas dosc duza i wesola ekipa, kilka razy udalo sie elegancko krzyknac. Jak zwykle szacunek dla Bleemka za umiejetnosc poderwania ludzi.

Awatar użytkownika
_SCOOTER_
junior - ligowiec
Posty: 1392
Rejestracja: 2006-03-25, 22:07
Lokalizacja: Byl Dublin (IRL) i Butzbach(D) i Fevik (N) CITY
Kontaktowanie:

Postautor: _SCOOTER_ » 2010-04-25, 22:01

To co zrobil Toninho Emil iAJ to zenada
Jak mozna bylo przegrac taki mecz na wlasne zyczenia nie bede nic wiecej pisal bo i po co to nic nie da a sami wiemy kto zawinil :evil: :!:
Obrazek

www.hattrick.org

Polecam :D
Jeżdzić do Torunia slużbowym autem na Krzyżackich tablicach a z przodu mniec szalik Polonii.
Widziec ich miny bezcenne :D

Beny
szkółka żużlowa
Posty: 423
Rejestracja: 2008-10-29, 14:05
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: Beny » 2010-04-25, 22:14

Bazz pisze:Tor, o czym juz wielokrotnie mowiono, byl totalnie zaorany i zarowno my jak i miejscowi mieli z nim problemy. Wlokniarz niezle zakombinowal ale oplacilo im sie.


Oczywiście mogę się mylić, ale z tego co wiem to raczej nikt z naszej ekipy nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń co do stanu toru.
A jak wyglądała sprawa taśmy Jonssona. Wyraźnie ją dotknął czy po prostu lekko mu się smyknęło?

Tak przy okazji...
Dzisiejsza frekwencja w Toruniu, delikatnie mówiąc, była słaba. Pogoda ładna, rywal nie byle jaki bo DMP. No i w końcu szansa na rewanż za finał.
Jeśli chodzi o nas to o derby można być spokojnym, ale w innych meczach ciekawe jaka będzie frekwencja 8)

Awatar użytkownika
Przem@s
należy do PBNF
Posty: 5640
Rejestracja: 2005-07-13, 12:04
Lokalizacja: z pikniku
Kontaktowanie:

Postautor: Przem@s » 2010-04-26, 02:03

Juras pisze:Ja tam jestem zadowolony

Tylko z czego tu byc zadowolonym? Skoro 4 zawodnikow jest w gazie, a przegrywamy z najslabsza druzyna w lidze, to czego mozna oczekiwac w meczu z finalista DMP 2009 :roll:

Grzegorz Walasek - wynik dokladnie pokazuje to, co zrobil na torze. Nie do ugryzienia. Praktycznie tylko start i... tyle go widzieli :P
Robert Kosciecha - zaskakujaco dobrze. Idealnie trafiona ta para przez trenera.
Antonio Lindbaeck - dno i nic wiecej. 4 biegi 0 blysku.
Denis Gizatullin - po Denisie przed sezonem nie mozna bylo sie spodziewac wiecej, zwlaszcza na wyjazdach. Moze jak objedzie pare meczow w e.lidze, to w drugiej czesci sezonu bedzie z niego wiekszy pozytek.
Andreas Jonsson - przyzwoity wynik, bo po wczorajszym GP mozna bylo sie spodziewac nawet gorszego. Gdyby go Emil nie staranowal? Moze byloby lepiej. Szkoda tej tasmy w ostatnim biegu, bo kapitan, z takim doswiadczeniem a zachowal sie jak mlody...
Szymon Wozniak - bardzo dobrze :). Pierwszy bieg przegral, bo nawet przy tak przecietnym przeciwniku jak Miturski, atut wlasnego toru robi duza roznice. W drugim starcie byla szansa na punkty, a zabraklo... ciekawe ile (zadecydowal fotofinisz :wink:) ? Dobra ocena, bo po 10 biegach na lawie potrafil sie spasowac i powalczyc w przeciwienstwie do bylego uczestnika GP ktory jada regularnie, rownie regularnie dowozil zera.
Emil Sajfutdinow - moze faktycznie ta choroba jakos odbila sie na wyniku, ale wpakowanie sie w Jonssona nie bylo napewno efektem choroby a poprostu starym nawykiem Emila. W 14 biegu tez ze strachem patrzylem jak jedzie za Kostkiem i czy go dogoni/wyprzedzi czy go wykosi
w swoim stylu. Sodowa mu nie uderzyla przez tyle lat i pewnie juz nie uderzy, ale za to przerost checi nad mozliwosciami...

Niestety nie pierwszy raz przekonalismy sie ze w meczu nie mozna miec wszystkiego i jak tylko druga linia (Kostek) za bardzo sie wychyli, to ktorys z "liderow" (Lindbaeck) musi wyrownac poziom. To samo bylo w zeszlym sezonie.

Co do PiKeja w ostatnim biegu to pretensji miec nie mozna. Wczesniej Giza upadl gdy przegrywalismy 5:1. to samo zrobil PK bo co innego mu zostalo.

Przed nami Derby i wg mnie oczekiwanie na kolejny przeblysk Szymona, jak w zeszlym roku i moze sportowa zlosc Kostka, ktory podobnie jak Jonas bedzie chcial udowodnic, ze pozbycie sie go bylo bledem. Tylko czy to wystarczy na Unibax?

Awatar użytkownika
Kabat
Administrator
Posty: 4536
Rejestracja: 2005-05-12, 06:30
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontaktowanie:

Postautor: Kabat » 2010-04-26, 02:14

Tyle, że Giza upadł i leżał pod bandą, a potem się starał pozbierać, ale czasu nie starczyło, a Karlsson... uślizg, wstał, zobaczył 1-5 i PADŁ jak nieżywy... jest trochę różnica? Poza tym nic już mi się pisać nie chce... idę przeżywać gorycz porażki... :|

Awatar użytkownika
Marmar
należy do PBNF
Posty: 2576
Rejestracja: 2005-05-12, 22:00
Lokalizacja: ze wsi :)
Kontaktowanie:

Postautor: Marmar » 2010-04-26, 06:09

W Cze-wie nie byłem, ale dziwi mnie, że ktoś też nie był, patrząc tylko na punkty, może być zadowolony z postawy Jonssona czy Emila... jak tego oczekuje się od zawodników z GP, to ja nie wiem, ale od Lindbaecka powinno oczekiwać się połowy (z 5 punktów :P), a od Kostka ze 2... bądźmy szczerzy dobrze, a nawet bardzo dobrze/rewelacyjnie (punktowo) pojechały nasze nowe nabytki: Walasek i Kostek... "zgodnie z planem" Szymon i Giza... reszta to cienizna straszna :(
www.marmar.prv.pl - żużlowe zdjęcia i nie tylko!

Tomasz Gollob:
"Gdziekolwiek bym jednak nie startował, Bydgoszcz zawsze będzie w moim sercu."
"Kiedy zawodnik reprezentuje rodzinne miasto, zwykle daje z siebie dwa razy więcej."


Wróć do „Mecze i zawody 2010”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron